wtorek, 29 listopada 2016

Bezsens w sensie



De gustibus non est disputandum - o gustach się nie dyskutuje. To co jednych zachwyca,
innych może odrzucać. Myślę, że ta zasada wszystkim jest bardzo dobrze znana.

Także w interpretacji obrazów nie należy o niej zapominać. Oczywiście, w każdym tekście kultury możemy doszukiwać się piękna czy głębszego sensu, który nie dla każdego będzie tym właściwym sensem. Przejdę do sedna sprawy: to, co będzie można przeczytać w dalszej części postu, to moja opinia, z którą nie każdy musi się utożsamiać.

20 października miałam okazję podziwiać wystawę malarską z II połowy XX wieku w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Chciałabym skupić się nad jednym, niezwykle intrygującym dziełem,
które wywołało u mnie mieszane (nawet bardzo mieszane) uczucia, a mianowicie ,,Rain - Carnation” autorstwa Leszka Knaflewskiego z 2001 roku. 


Początkowo była to dla mnie jedna, wielka niewiadoma wystawy. Po kilku chwilach od ujrzenia
tego obrazu, chciałam od A do Z wyrazić moje niezadowolenie i niesmak z obejrzanego dzieła.
Jak korzenie, ziemia i włosy mogą kogoś zachwycać?! Do niedawna i do mnie to nie przemawiało. Całość mocno odbiegała od wystawy, była bezsensowna, pusta - jednym słowem P O R A Ż K A. Korzenie roślin, ziemia i włosy wyglądają jak plemniki, tworząc wirujące konstelacje o symbolice przemiany materii nieorganicznej w ożywioną. Wszystko to tworzy obraz sztuki współczesnej.
I teraz pytanie: czy to jest sztuka przez wielkie S?


Trudno mówić, że ten obraz nie jest kreatywnym wytworem Knaflewskiego. Nie każdy wpadłby
na pomysł, by stworzyć malowidło z tego, co ma w ogródku. Przeanalizujmy teraz czym właściwie jest ta reinkarnacja. Jak podaje Wikipedia, to pogląd, według którego dusza (bądź świadomość)
po śmierci ciała może wcielić się w nowy byt fizyczny. Wiara w to, że odradzamy się jako zwierzęta, kwiaty, czy kamienie, wydawała mi się bardzo… dziwna. I tu dochodzimy do punktu kulminacyjnego. Hindusi, podobnie jak chrześcijanie, wierzą, że dusza jest nieśmiertelna i została stworzona
na podobieństwo Boga. W odróżnieniu od Niego, nie jest jednak doskonała i aby się z nim połączyć, przechodzi przez kolejne, coraz wyższe wcielenia; od przedmiotu, przez postać rośliny, zwierzęcia, człowieka… Wnioskując z tego, przedstawiona na obrazie forma kształtu plemnika jest nośnikiem życia. Całość symbolizuje ową reinkarnację, która objawia się w dalszych wcieleniach istoty ludzkiej. I można w to wierzyć, bądź nie, ta kwestia wypływa z wierzenia i podejścia do religii.

Zachwycać się czy się nie zachwycać obrazem Leszka Knaflewskiego? Teraz, gdy głębiej wgryzłam się w temat, przeczytałam artykuły znawców sztuki, dzieło pt.: ,,Rain - Carnation” nie budzi we mnie tak skrajnych emocji. Jego interpretacja nie należała do najprostszych. Właśnie TO jest twórcze
i intrygujące, choć nadal emanuje swego rodzaju brzydotą. Początkowo odrzuca swoją innowacyjną formą i wykonaniem, ale jest wart poświęcenia większej uwagi.

                                                                                                        Aleksandra Kurowska, 1a


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz