Przesłuchania i oficjalne wywieszenie obsady. Scena z przetartych belek. Gwoździe powbijane
w stare kawałki drewna. Oślepiające światła reflektorów. Dźwięki orkiestry dochodzące spod sceny
i dyrygent "wykukujący" z dziury.
Na belkach wyrasta las, może nieprawdziwy, ale całkowicie przypominający rzeczywistość. Drzewa budowane z siatki, oklejane gazetami i malowane, w ściółce wykładana powierzchnia matami sztucznej trawy, suche już liście porozrzucane w bezładzie. Od czasu do czasu pojawia się nawet kwiatek, by dodać uroku i wiarygodności.
I trochę dalej, a bardziej po drugiej stronie, ktoś wyjątkowo potrzebny. Widz. Przychodzi, by odkryć "tajemnice lasu".
| Źródło ilustracji: archiwum autorki tekstu |
kiem, Roszpunką i dwojgiem książęcych braci szukających miłości. A wszystko to po to, by zdobyć złoty pantofelek, czerwoną pelerynkę, włosy jak kłos kukurydzy i krowę białą jak śnieg.
Ruchome domki różnych bohaterów, efekty specjalne, a do tego jeszcze wieża, z której Roszpunka spuszcza swoje niewyobrażalnie długie włosy.
| Źródło ilustracji: archiwum autorki tekstu |
a dokładniej musical. Więcej w nim zdecydowanie śpiewu niż kwestii mówionych, a muzycy prawie nigdy nie przestają grać. Postaci idą "Into The Woods", by walczyć o swoje marzenia, robić interesy, odwiedzić bliskich, albo najzwyczajniej gubią się w jego zakamarkach i zawsze zbiegiem okoliczności napotykają się na siebie.
| Źródło ilustracji: archiwum autorki tekstu |
od uderzenia berłem w głowę i bycie martwym cały czas będąc na scenie, to tylko niektóre
z wyzwań. Ale przecież we wszystkim można znaleźć plusy, prawda? Aktorka miała głowę
za kamieniem leżąc już nieżywa i mogła spać, byleby tylko nie przegapić wejścia.
| Źródło ilustracji: archiwum autorki tekstu |
Zagranie takiego przedstawienia tylko kilka razy, to zbyt mało. Przedstawienia Stephen'a Sondheim'a i James'a Lapine stworzonego w 1987 roku,które zrewolucjonizowało scenę musicalową i było najdłuższym wystawianym spektaklem na Broadway'u, wygrywając tony prestiżowych nagród
i zawierając piosenki sławne na całym świecie.
Swoim scenariuszem, trudnością poziomu muzycznego i oryginalnością zainspirowało wytwórnię Disney'a do nakręcenia adaptacji filmowej z takimi gwiazdami jak Meryl Streep, Johnny Depp
czy Anna Kendrick w rolach głównych.
Od lat przyciąga setki widzów, ale jak się kończy? Ukłonem. Mało kto jednak wie, czym tak naprawdę jest ukłon.
| Źródło ilustracji: archiwum autorki tekstu |
za cierpliwość, oklaski i to, że mieli ochotę zajrzeć w świat na scenie, a nie obrzucili aktorów pomidorami i wyszli.
Tego wszystkiego nauczył mnie nauczyciel historii, muzyki, śpiewu i teatru, a także reżyser licealnych spektakli podczas całej pracy nad "Into The Woods" w Damascus High School,
MD w USA.
Julia Sekulska, 1F




























