poniedziałek, 5 czerwca 2017

Haute Couture - moda = sztuka




Haute Couture - moda = sztuka


Czyli o co właściwie chodzi?


Zacznijmy od podstaw - Haute Couture z języka francuskiego oznacza wysokie krawiectwo,
to jest - forma mody szytej zazwyczaj ręcznie, na miarę, z wysokiej jakości materiałów - bardzo często postrzegana jako wyraz kunsztu projektanta i wyjątkowy popis jego wyobraźni. Stworzone kreacje są prawdziwymi dziełami sztuki, szyte specjalnie na pokazy mody lub zamówienie klienta.

Początki haute couture sięgają XVIII w., gdy francuska projektantka Rose Bertin otworzyła swój
dom mody w Paryżu, dzięki czemu została wprowadzona na dwór Marii Antoniny i zyskała tytuł Ministra Mody, tym samym zakorzeniając modę we francuskiej kulturze. 


Za ojca haute couture uważa się jednak angielskiego projektanta, couturiera (wybitnego krawca) Charlesa Fredericka Wortha, działającego w Paryżu w XIX w., wspieranego przez cesarzową Eugenię - żonę Napoleona III. Jako pierwszy zaproponował oryginalne praktyki reklamowe, takie jak np. pokazy z udziałem modelek, a także pomysł z tworzeniem całych kolekcji. Worth połączył ze sobą szycie na miarę z bardziej ustandaryzowaną produkcją o większej skali - tworzył indywidualne projekty dla bogatych i znanych klientów (4 kolekcje w roku - klienci mogli wybierać wyłącznie spośród nich), a jednocześnie przygotowywał portfolio gotowych projektów do kupienia dla zwykłych ludzi.

 
Projekty domu mody House of Worth

Paryski rynek modowy stawał się olbrzymi i produkcja dóbr wzrastała, a dużo ludzi chciało zrobić majątek windując ceny produktów niskiej jakości. W związku z tym, syn Wortha, Gaston Worth stworzył stowarzyszenie “Chambre syndicale de la couture francaise”, żeby chronić interesy couturierów. Stowarzyszenie działa do dzisiaj, a członkowie muszą spełniać wymagania:

- dom mody musi mieć zatrudnione co najmniej 25 osób,
- kolekcje są prezentowane dwa razy w roku w Paryżu,
- trzeba pokazać minimum 35 modeli, wszystkie unikatowe,
- projekty muszą być z najlepszych i ekskluzywnych materiałów, ręcznie szyte.

Charles Worth przetarł szlaki dla równie wybitnych projektantów, takich jak np. Madeleine Vionnet, Jeanne Lanvin, Coco Chanel, Christiana Diora, Christobala Balenciagi czy Elsy Schiaparelli.

Projekt haute couture Christiana Diora

Obecnie haute couture różni się od czasów opisanych powyżej. Według serwisu tematmoda.pl, "w szczycie swojej świetności przy tworzeniu kreacji na pokazy pracowało ponad 46.000 ludzi,
a samych domów mody było ponad 1000. Dziś wysokie krawiectwo prezentuje zaledwie 16 firm
i zatrudniają one w tym celu około 4500 ludzi." Dzisiejsze haute couture wiąże się także z wysokimi cenami prezentowanych kreacji - tylko bogate klientki z wyższych sfer są w stanie pozwolić sobie
na ich zakup.


Głównym celem haute couture jest jednak prezentowanie mody jako sztuki oraz podkreślenie prestiżu domów mody, które zajmują się wysokim krawiectwem. Projektanci pragną tworzyć dzieła jedyne w swoim rodzaju, zapierające dech w piersi. Zakup Haute Couture to zakup kawałka historii o niesamowitej wartości. Kostium zaprojektowany osobiście przez Coco Chanel albo powojenna sukienka od Christian’a Dior’a mogą być warte więcej niż niejeden obraz znanego malarza. Moim zdaniem, niewielu potrafiłoby odmówić przyjęcia takiego dzieła.


Projekty haute couture, od lewej: Ulyana Sergeenko, Ralph&Russo, Versace

Haute Couture pozwala nam podziwiać modę w jej najbardziej mistrzowskiej formie,
a tworzone dzięki wysokiemu krawiectwu kreacje to prawdziwe dzieła sztuki.

Maja Szklarska, 1F


sobota, 3 czerwca 2017

AZULEJO – krótka historia portugalskiej ceramiki


Gdy spojrzymy na zdjęcia portugalskich budynków (lub będziemy mieli takie szczęście, by sami
w Portugalii się znaleźć), nie trudno będzie nam spostrzec piękne plastycznie dzieła, stworzone
z małych, cienkich ceramicznych płytek – azulejo (czyt. azuleżo). Zastanowić się można – co jest takiego niesamowitego w płytkach? Przyznać trzeba, że naprawdę dużo.

A Estação de Sao Bento w Porto (1916) wraz z pięknymi azulejo na ścianach.
Źródło ilustracji: Pinterest

Słowo azulejo pochodzi z arabskiego terminu azzelij, które oznacza mały, wypolerowany kamyk używany do tworzenia bizantyjskich mozaik z Bliskiego Wschodu. W języku portugalskim jego etymologia jest często mylona ze słowem azul, które oznacza kolor niebieski. Jednakże prawdziwym źródłem tego terminu jest język arabski.

Azulejo to element ceramiczny, o cienkiej grubości, głównie kwadratowy, o wymiarach 15cm x 15cm. Jedna z jego stron jest oszklona w wyniku wypalania w wysokich temperaturach. Dzięki temu płytki te zyskują dużą wytrzymałość na wilgoć oraz połysk.

Element dekoracyjny złożony z kwadratowych azulejo. Źródło ilustracji: http://www.retromoderna.pl
Kultura tworzenia mozaik dostała się do Półwyspu Iberyjskiego przez Maurów, którzy przez kilkaset lat panowali nad terenem współczesnej Hiszpanii i Portugalii (azulejo występuje również w Hiszpanii, choć w mniejszym stopniu). Ten sposób ozdabiania budynków był ściśle związany z kulturą Islamu, wedle której zakazane jest przedstawianie jest istot żyjących. Dzięki obecności Maurów na Półwys-
pie Iberyjskim, tworzenie azulejo rozpowszechniło się w obu krajach między XI a XVI wiekiem, szczególnie w Maladze, Walencji, Talavera de la Reina i w Sewilli.

Azulejo stało się szczególnie popularne w Portugalii, skąd rozpowszechniło się do ówczesnych kolonii portugalskich w Afryce, Indii oraz w Brazylii. Odtąd azulejo stało się synonimem tradycyjnej sztuki portugalskiej.

A Padeira de Aljubarrota. Źródło ilustracji: https://mondomoda.com.br

Azulejo dotarło do Portugalii z Hiszpanii dzięki królowi Manuelowi I Szczęśliwemu w 1498 roku, który szybko zarządził korzystanie z azulejo do dekorowania budynków. Jednym z najbardziej znanych
i najwcześniejszych przykładów portugalskiej sztuki azulejo jest Pałac Narodowy w Sintrze (Palácio Nacional de Sintra). Dzięki odkryciom geograficznym Portugalczyków (XV wiek), kultura azulejo rozpowszechniła się na całym świecie.

Pałac Narodowy w Sintrze. Źródło ilustracji: https://www.vagabondo.net
W epoce renesansu azulejo stało się bardzo popularne wśród kleru, który widział w nim sposób
na tanie i wydajne pokrywanie dużych powierzchni ścian kościołów. Od epoki baroku w Portugalii rozpoczęła się produkcja masowa azulejo, która tworzona była do pokrywania wielkich powierzchni kafelkami o powtarzalnych wzorach.

Do końca XVII wieku, importowano do Portugalii jeszcze płytki, ale w latach 1687-1698 całkowicie zakazano importu, co wzmocniło pozycję państwa na międzynarodowym rynku azulejo. Wiek XVIII przyniósł większe zapotrzebowanie na płytki (między innymi przez duże ilości zamawiane przez Brazylię), co sprawiło, że ich produkcja znacznie wzrosła. Były one wykonywane w sposób barokowy – bardzo dekoracyjne i bardzo zdobione. Kościoły były praktycznie w całości pokryte azulejo –
od sufitów, sklepień, przez ściany, do podłóg.


A Capela das Almas w Porto. Źródło ilustracji: https://commons.wikimedia.org
Jak wiadomo, wiek XVIII był okresem rozprzestrzenienia się w Europie francuskiego rokoka, które pojawiło się również w azulejo. Zaczęto tworzyć kompozycje z płytek o bardzo bogatych zdobie-
niach, które idealnie wyrażały nastroje osiemnastowiecznej Europy.

Pałac w Queluz. Źródło ilustracji: http://www.wikiwand.com

Na Portugalię w 1755 roku spadło niespodziewane trzęsienie ziemi, które spowodowało konieczność odbudowy wielu miast, co doprowadziło do powrotu do produkcji tańszych i mniej ozdobnych płytek azulejo. Kafelki tamtego okresu były bardziej klasycystyczne, mniej dekoracyjne niż poprzednie, rokokowe.

Wiek XIX przyniósł wielkie zmiany w produkcji azulejo. Brazylijczycy zaczęli produkować własny rodzaj płytek, który wkrótce później dotarł do Europy i znacząco wpłynął na styl azulejo w Portugalii
i Europie.

Azulejo od początku istnienia było wyrazem panujących w Europie stylów artystycznych. Stało
się tak również w wieku XX (secesja, art déco, sztuka współczesna).

Adam Wiktor, 2F

Azulejo autorstwa Marii Keil – stacja metra Intendente w Lizbonie. Źródło ilustracji: https://commons.wikimedia.org

poniedziałek, 22 maja 2017

Yayoi Kusama



Yayoi Kusama


Sztuka Yayoi Kusamy jest bardzo charakterystyczna – jednolite grochy pokrywające powierzchnie, rośliny, ściany, przedmioty, ludzi. Może wydawać się do nudne, ale przy zobaczeniu prac japońskiej artystki od razu zmienimy zdanie.


Yayoi Kusama - Infinity Mirrored Room—All the Eternal Love I Have for the Pumpkins

Grochy są idealnym kształtem i, według artystki, reprezentują jedność natury męskiej i kobiecej, oddają ideę ekspansji wszechświata i wiecznego ruchu. W powyższej pracy tę nieskończoność możemy bez problemu zauważyć. Jest to jeden z nieskończonych pokojów stworzonych z luster.
W tej konstrukcji stworzonej z drewna, plastiku, luster, farby akrylowej i lamp LED widzimy przeszłość Yayoi. Artystka pochodziła z rodziny, która zajmowała się uprawą i sprzedażą nasion.
Od najmłodszych lat była zafascynowana dyniami za ich formę, kształt, fakturę. W sztuce artystki pojawiały się od lat czterdziestych.



Yayoi Kusama – Samozatarcie

W sztuce Yayoi Kusamy ważnym terminem jest „samozatarcie”. Jest to moment przemiany niematerialnych wizji i pomysłów artysty w materialny, fizyczny obiekt. Jest
to moment połączenia między naszą realną przestrzenią a nieskończonym światem myśli
twórcy.



Yayoi Kusama - Infinity Mirrored Room—The Souls of Millions of Light Years Away
Instalacja ta w idealny sposób pokazuje filozofię Kusamy. Wchodząc do pokoju, stajemy przed… Właśnie, czym? Lustrem? Czy może nieskończoną rzeczywistością? Jesteśmy w małym pokoju, czy może unosimy się pośrodku jednej z galaktyk? Czy unoszące się wokół nas kolorowe światełka to lampki LED czy gwiazdy? Sztuka Kusamy zadaje wiele pytań. Ale to już nasza rola, żeby odpowiedzieć, czy stoimy w małym pokoju, czy pośrodku nieskończenie rozległej przestrzeni.
W jej pracach granica między światem wyobraźni i fantazji a światem rzeczywistości zanika. Wszystko przenika i ze sobą współgra w niesamowitej, zapierającej dech w piersiach i uniwersalnej harmonii.



Yayoi Kusama – Infinity Nets
Sztuka była dla Yayoi Kusamy formą przedstawienia swoich lęków i urojeń, z którymi zmagała
się od dziecka. W wielu pracach pojawiają się niepokojąco zniekształcone macki. Wszystkie
te formy artystyczne pomagają artystce w opanowywaniu halucynacji i problemów mentalnych.
Kusama przedstawia na obrazach i w instalacjach swoją walkę z urojeniami.



Yayoi Kusama – Louis Vuitton shop window display with Tentacles
Yayoi Kusama – My Eternal Soul
Artystka jest już w dość sędziwym wieku, co nie przeszkadza jej jednak w ciągłej pracy. Tworzy kilkanaście godzin dziennie, często nie je i nie pije. Jej proces twórczy nigdy się nie kończy
– nigdy nie może uciec od halucynacji i lęków.

Jednym z najciekawszych przykładów jej pracy związanej z lękiem jest „Accumulation”, która
jest wyrazem jej obawy przed fizycznym kontaktem z mężczyzną. Przez kilkanaście lat związku
z amerykańskim artystą Josephem Cornellem swoje obawy przed męską fizycznością przedstawiała
w pracy opanowanej przez białe, falliczne kształty.



Yayoi Kusama – Accumulation
Oglądając sztukę Kusamy, oglądamy samą Kusamę. Jest to twórczość niezwykle ciekawa i niepowtarzalna. Jest to również sztuka kontrastów – nie tylko formalna, ale i treściowa
– jej dzieła to pole walki z lękami i urojeniami.

Polacy niestety nie znają twórczości Yayoi Kusamy. A szkoda. Bo naprawdę warto.


Adam Wiktor, 2F



Źródła ilustracji:

http://interactive.qag.qld.gov.au/looknowseeforever/images/essay-
images/essay1/compulsio-Furniture_accumulation- full.jpg
http://www.ooobs.com.hk/images/cache/eb36a5bf2b29cd39613b1936bfabb71d_w960.png
https://hirshhorn.si.edu/kusama/infinity-rooms/#souls
https://hirshhorn.si.edu/wp-content/uploads/2016/12/KUSA1018- 1.jpg
https://beatricebrown.net/wp-content/uploads/2013/01/Yayoi- Kusama-Self-
Obliteration1.jpeg
http://www.itsliquid.com/wp-content/uploads/2015/08/dsc_0087.jpg


poniedziałek, 1 maja 2017

Awangarda oczyma człowieka XXI wieku



...kontynuujemy cykl wypowiedzi - odpowiedzi na zadanie:
Poproszę, byście wybrali jedno z dzieł omawianych na naszych lekcjach - takie,
które Waszym zdaniem najbardziej wpisuje się w założenia SZTUKI AWANGARDOWEJ 
i uzasadnili swój wybór w kilku zdaniach.


Sztuka - czym ona jest?

Już samo słowo wzbudza w nas odmienne uczucia oraz sprawia, że chcemy zacząć dyskutować
o wyniku procesu twórczego. Sztuka sama w sobie to coś, co
w założeniu powinno wywołać w nas różne emocje, jednak wielu z nas, patrząc na to samo dzieło, myśli co innego. Sprawą sporną jest czy coś "brzydkiego", drażniącego czy choćby niewymagającego specjalnego kunsztu zasługuje
na
miano sztuki.

Problem ten przede wszystkim dotyczy tworów awangardowych, które w założeniu miały oderwać
się od klasycznych reguł, kanonu tworzenia. Awangarda
to przede wszystkim wyrażenie siebie, zwrócenie uwagi na dany problem, zagadnienie itd. poprzez niecodzienne kształty, kolory, fakturę. Sama idea świeżego i niezmanierowanego spojrzenia na świat musiała budzić spore kontrowersje, niechęć ze strony konserwatystów, zaciekłych miłośników Michała Anioła, Rembrandta czy Rafaela, jednakże dla osób znudzonych, zagubionych i stłamszonych przez środowisko, to musiało być istne wybawienie, które zaowocowało zaistnieniem artystów takich jak, np. Braque, Balla i Malewicz.
Co
śmieszne, po niemal wieku od powstania pierwszych rewolucyjnych nurtów w sztuce, stały
się one "klasykami" tamtych czasów. Dowodzi to tego, iż wszystko
kiedyś stanie się czymś powszechnie znanym, lekko nudzącym oraz akceptowanym. Lecz ludzie bez przerwy będą szukać czegoś "świeżego" i dotychczas niewypróbowanego, niewyczerpanego tematycznie w sztuce; historia prędzej czy później zatoczy koło.

Jednak zanim to się znowu stanie, warto najpierw przypomnieć sobie to, co już minęło. Może dzięki temu nie powtórzymy już nic z przeszłości albo zaczerpniemy z niej zupełnie odmienne idee?


Awangarda i jej znaczenie

Na początku XX wieku prężnie działały nurty takie jak m.in.:
        • kubizm, 
        • futuryzm, 
        • dadaizm, 
        • ekspresjonizm, 
        • konstruktywizm, 
        • neoplastycyzm.

Niektóre były bardzo niezrozumiałe, inne mniej, jednak łączyła je jedna wspólna cecha : nutka szaleństwa. To dzięki niemu poszczególni artyści zaczęli odważnie wystawiać swoją sztukę, która, jak się teraz wydaje, obroniła się sama, bez wyjaśnień i komentarzy twórców. Poza tym ich opinie nie były najważniejsze - ważne jest, iż skłonili kogokolwiek do myślenia, a nawet krytyki. Wszyscy zaczęli zauważać, że świat wokół się zmienia, przechodzi przez jakąś fazę, więc i krytyka była czymś nowym, niespotykanym w klasycznych galeriach sztuki, gdzie nikt się nie śmiał, nie stukał
w głowę oraz nie prychał. A wchodząc do
takiego awangardowego pokoju po brzegi wypełnionego
nie do końca
zrozumiałymi elementami, człowiek mógł nareszcie wydać z siebie jęk, westchnąć teatralnie; z łatwością, którą wzmagały eksponaty, pozbywał się obojętności lub surowości
na twarzy. Czy sam widok emocji malujących się na
twarzach widzów nie był dla artystów dostatecznym powodem do lekkiego na wpół ukrytego uśmieszku zadowolenia uwidaczniającego
się u twórcy ukrytego
w cieniu, opierającego się o ścianę w swoim własnym świecie???

Zaiste, szkarłatne myśli lepiące się od gwiezdnego proszku z głowy artysty, przelane na płótno
czy tworzywo i składające się na przeróżne formy, warte były
najsurowszych, najkrytyczniejszych skarg, i westchnień szoku. Dla przedstawicieli nurtów XX wieku jedną z wartościowszych rzeczy
było po prostu
wyrażenie tego, co siedziało im w pulsujących czaszkach od niewyobrażalnie
długiego czasu.
Tamara de Lempicka, Portrait de Madame Allan Bott, 1930

Moją faworytką ówczesnych czasów jest niewątpliwie Tamara Łempicka, które prace wywołują
u mnie miłe skojarzenia z
latami 20/30., o których tyle czytam w kryminałach. Fale Marcela, ciasno przylegające filcowe kapelusze, Rolls-Royce przemierzające amerykańskie ulice... Wszystko
to, a nawet więcej bez problemu można
odnaleźć na obrazach żydowskiej malarki, która używa niezwykle ożywczych kolorów oraz lekko zgeometryzowanych kształtów do opisania swoich postaci - zarówno kobiecych jak i męskich.  Myślę, że niektóre z dzieł  Łempickiej świetnie nadawałyby
się
na plakaty z powodu swojej nieskomplikowanej, komiksowej budowy, inne wyglądają natomiast bardzo naturalnie i nie przypominają żadnych wcześniejszych. Autorka bardzo umiejętnie oddała
na
płótnach mentalność ówczesnych lat, włącznie z modą i nowinkami technicznymi.

Oprócz Art Déco po części urzekł mnie także surrealizm, a raczej jeden z jego przedstawicieli - René Magritte. Przyprawiającym o śmiech stylem twórcy jest jego bawienie się ze zmysłami
i zdrowym rozsądkiem
zdezorientowanego widza, który za wszelką cenę stara się rozstrzygnąć problem przedstawiony na którymś z obrazów. Np. gdzie zniknęła część ciała postaci z "Terapeuty" bądź, gdzie tak naprawdę stoi koń przedstawiony na "Le Blanc - Seing" - jest za czy przed poszczególnymi drzewami?
Rene Magritte, The Night of Pisa, 1952

Takie podejście do sztuki, trzeba przyznać, jest bardzo nietypowe, lecz ciekawe; pokazuje nam,
że sztuka to nie tylko patrzenie oraz podziwianie
widoków, ale także myślenie nad nią, rozstrzyganie wielu kwestii problematycznych dla naszego postrzegania siebie i świata. Do tego dzięki dziełom Magritte'a w zabawny sposób można wyobrazić sobie czy porównać świat rzeczywisty z tym
z naszej wyobraźni
- szalonym i niewpisującym się w odgórne schematy. Jestem wdzięczna artystom awangardy za to, że już wiele lat temu dali nam porządne podwaliny pod całą popkulturę
XXI wieku. Dzięki nim rozwinięto fantastyczne i kreatywne idee, które
teraz są codzienną inspiracją
oraz motorem do działań zgodnie z naszą osobistą
naturą.

Jak widać, nie zawsze trzeba wiedzieć co się tworzy i dlaczego, by móc nazwać swoje działania sztuką; nie można oczekiwać także ogólnoświatowego poklasku, a czasami nawet zrozumienia. Warto tworzyć obrazy pochodzące prosto z głębi - wtedy, tylko wtedy zaistnieje szansa, iż ten
1% populacji
doskonale nas zrozumie. Oto prawdziwa definicja sztuki.


Karolina Mickiewicz, 1a

czwartek, 27 kwietnia 2017

Dwa spojrzenia na awangardę



...kontynuujemy cykl wypowiedzi - odpowiedzi na zadanie:



Poproszę, byście wybrali jedno z dzieł omawianych na naszych lekcjach - takie,
które Waszym zdaniem najbardziej wpisuje się w założenia SZTUKI AWANGARDOWEJ i uzasadnili swój wybór w kilku zdaniach.



René Magritte, L'Empire des lumières, 1953 - 1954, olej na płótnieŹródło ilustracji: wikipedia.org


Kategoryzowanie jest wystarczająco trudne, kiedy nie bierzemy pod uwagę sztuki. Kiedy
ta wchodzi w grę, wszystko staje się bardziej skomplikowane.

Układanie rzeczy w odpowiedniej kolejności, względem tego jak dobre jest, jak trafnie wpisuje
się w nasze pojęcie konkretnego zbioru rzeczy jest kłopotliwe. Kiedy pod uwagę bierzemy sztukę, wydaje się to być wręcz niemożliwe.

Przy każdej rzeczy jakiej dokonujemy istnieje ryzyko zrobienia jej źle. Jeśli chodzi o sztukę,
nie można przecież mieć złego zdania. Każdy ma inne. Sztuka zależy od percepcji każdego człowieka z osobna. Niestety jeśli chodzi o ludzi, często ustalają zasady. Obruszają
się kiedy się z nimi nie zgadza, bądź neguje ich opinię. Jest ogólnie przyjętym, że nie wypada. Nie wypada się nie zgadzać z ogółem.

Artyści awangardowi się tym nie przejmowali i inspirując się nimi, wybrałam dwie prace, które moim zdaniem idealnie przedstawiają założenia tego nurtu w sztuce.

Jedną, a właściwie kilkoma z nich, z nich jest The Empire Of Light autorstwa René Magritte, jako,
że belgijski malarz stworzył serię trzech obrazów dzielących tę samą tematykę, to samo uniwersum. Świat, w którym dzień zlewa się z nocą.

Na każdym z trzech obrazów sporą część zajmuje błękitne niebo przyozdobione śnieżnobiałymi obłokami chmur, które oszukuje nas, sprawiając, że myślimy iż patrzymy na dzienny krajobraz.
I z jednej strony może się tak wydawać. Obserwując dzieło od góry do dołu, to przytłaczająca wręcz ilość cieni i odbicie w zbiorniku wodnym domu, który za dnia by tego nie robił. Czujemy się oszukani. To nie to, czego oczekiwaliśmy. Autor się z nami bawi, manipulując naszą percepcję w ten sposób, że nie potrafimy stwierdzić jaką część doby obserwujemy. Musimy zgodzić się na zamieszkanie
w jego świecie absurdu, zaakceptowanie jego braku zasad.

Patrząc na dzieła tego i innych autorów, można nabrać przekonania, że o to właśnie chodzi w awangardzie. O bawienie się percepcją, postrzeganiem świata. I tym w pewnym sensie właśnie jest. Nic nie jest tym za co to mamy, każda rzecz jest względna. Czarne na białym, bądź białe
na czarnym.

Aleksander Rodchenko, Schody, 1930

To stwierdzenie idealnie opisuje prace Alexandra Rodchenko, który fotografował w sposób, który można by było nazwać wręcz hipnotyzującym. Stairs to zdecydowanie praca, którą mogłabym opisać tym słowem. Rodchenko na zdjęciu uchwycił tak ludzką scenę jak pośpiech kobiety biegnącej po schodach z dzieckiem na rękach. Realizm tej sceny w połączeniu z dość nietypową kompozycją diagonalną tworzą mieszankę, która według wielu byłaby niewłaściwa, a więc awangardowa.

Jagoda Nowak, 1F



środa, 26 kwietnia 2017

"Guernica" Picassa jako dzieło awangardowe





...kontynuujemy cykl wypowiedzi - odpowiedzi na zadanie:




Poproszę, byście wybrali jedno z dzieł omawianych na naszych lekcjach - takie,
które Waszym zdaniem najbardziej wpisuje się w założenia SZTUKI AWANGARDOWEJ
i uzasadnili swój wybór w kilku zdaniach.

Pablo Picasso, Guernica, 1937, olej na płótnie, 349 × 776 cmMuzeum Narodowe Centrum Sztuki Królowej Zofii, Madryt
Źródło ilustracji: wikipedia.org

Awangarda to jeden z najbardziej interesujących, trudnych i odbiegających od kanonu, zespołów tendencji oraz trendów w całej sztuce i twórczości ludzkiej. Jej buntownicza postawa, kreowanie własnego świata, nienaśladowanie rzeczywistości, odrzucanie dotychczasowych stylów i szukanie odrębnego języka wyrazu bardzo mnie zaciekawiło i skłoniło do zagłębienia się w temat. Jednym
z najlepszych i zarazem najlepiej prezentujących cechy sztuki awangardowej jest obraz Pabla
Picassa pt.: „Guernica” z 1937 roku. 

Sam Picasso należał do kubistów jednak ja czuję bijącą z tego dzieła fascynację autora awangardą. Wydaje mi się, że ten obraz może posłużyć jako ilustracja założeń awangardy. Artysta namalował obraz bardzo krzykliwy, zwracający na siebie uwagę, głośny i całkowicie odrębny od reszty dzieł
w historii. Picasso na bazie autentycznych wydarzeń (zbombardowania miasta Guernica przez niemieckich pilotów podczas wojny domowej w Hiszpanii) tworzy własny świat, pełen geome-trycznych kształtów, krzywizn, chaosu, totalnej abstrakcji i oderwania od rzeczywistości. Obraz
ten wpisuje się w trend zwany kubizmem syntetycznym, który czerpie z założeń awangardy.
Można doszukać się w nim elementów będących składową definicji S. Morawskiego. 

Obraz ten jest pionierską realizacją kubizmu syntetycznego, odwołuje się do geometrycznych kształtów, dzieląc postacie i przedmioty na zgeometryzowane formy. Wprowadza przez to dystans do sztuki dawnej, a nawet pogardę dla kanonów wytworzonych w przeszłości (szczególnie odwzo-
rowań realistycznych). Obrazowi nie towarzyszy może znacząca część teoretyczna, ale był on lewicowym manifestem przeciwko przeciwko wojnie, w obronie narodu baskijskiego. W tym sensie Picasso i jego dzieło spełniało rolę prekursora w społecznej tkance zwaśnionych stron podczas wojny domowej w Hiszpanii. Na płótnie można dopatrzeć także elementy będące ilustracją sposobu w jaki Picasso czerpał ze zdobyczy współczesnej nauki i techniki m.in. geometryczne kształty
czy żarówka w oku Boga, mogąca symbolizować koniec transcendencji a początek mechanicznej, bezdusznej wizji świata. Malarz w tak niezwykły sposób stworzył to dzieło, że bez odpowiednich informacji nikt nie pomyślałby, że obraz nawiązuje do historycznych wydarzeń. 

Picasso jest bardzo niekonwencjonalny, oderwany od jakichkolwiek schematów, przerażający
i czasami niebezpieczny. W mojej opinii autor perfekcyjnie wpasował się w ramy sztuki awangardowej. Podchodzi do tematu w charakterystyczny dla siebie sposób, zaskakuje zastosowaniem kubizmu syntetycznego i świetnie ukrytym przesłaniem.

Mateusz Drewniak, 1A

niedziela, 23 kwietnia 2017

Słówko małe o pewnym obrazie Salvadora Dalego



...czyli rozpoczynamy cykl wypowiedzi - odpowiedzi na zadanie:


Poproszę, byście wybrali jedno z dzieł omawianych na naszych lekcjach - takie,
które Waszym zdaniem najbardziej wpisuje się w założenia SZTUKI AWANGARDOWEJ
i uzasadnili swój wybór w kilku zdaniach.


Salvador Dali, Kuszenie świętego Antoniego, 1946, olej na płótnie, 89.7 x 119.5 cm.
Musées Royaux des Beaux-Arts de Belguique, Bruksela

Źródło ilustracji: http://encyklopedia.pwn.pl/


Obrazem, który wybrałam (nie tylko ze względu na fakt, że jest jednym z moich ulubionych), jest „Kuszenie św. Antoniego” autorstwa Salvadora Dalego. Uważam że jest idealnym odzwierciedleniem awangardy, ponieważ doskonale zachowuje główne założenie tejże tendencji artystycznej, w definicji ujęte jako „radykalne nowatorstwo”. Zajmijmy się chwilę tymi dwoma słowami.

Radykalny:

1. «będący skutkiem zdecydowanych, bezkompromisowych działań»
2. «dążący do zasadniczych zmian w życiu społecznym lub politycznym; też: będący wyrazem
tych dążeń»

Nowatorstwo: «wprowadzanie czegoś nowego; też: wynik takiej działalności»

W obrazie Dalego radykalność odczytać można w obu znaczeniach. Autor odnosi się do zawsze kontrowersyjnego zagadnienia, jakim jest religia. Robi to poprzez samo przedstawienie świętego Antoniego Pustelnika – ascety żyjącego na pustyni, kuszonego przez demony. Dali był artystą niecodziennym, nieprzewidywalnym i ekscentrycznym. Tworzył często dla samego tworzenia
i przeżywania procesu, jednak oprócz tego swoimi pracami dążył do osiągnięcia 
konkretnych celów. Chodzi tu oczywiście o zwrócenie uwagi na rzeczy niedostrzegalne dla zwykłego człowieka – dopiero po dogłębnej analizie sztuki serwowanej nam przez katalońskiego surrealistę jesteśmy w stanie
to dostrzec. Radykalność swych poglądów serwuje nam jak na tacy 
poprzez niecodzienne środki.

W samym obrazie dostrzec możemy motywy wykorzystywane w tekstach kultury bardzo często, jednak nie tak proste do zobrazowania. Mówię tutaj o motywach freudowskich, których zapewne odczytałam jedynie namiastkę. Ostatni słoń w przedstawionym przez Dalego orszaku symbolizuje trójdzielną strukturę osobowości – słoń to id, budowla to ego, a postać stojąca na jednej nodze – superego. Pozostając przy tym fragmencie obrazu, a konkretniej przy samej budowli, widzimy dwie postaci – poza wymienioną wcześniej stojącą na jednej nodze jest też druga, znajdująca się niejako w jej cieniu na zniszczonej części budynku. Symbolizują one Erosa i Tanatosa, miłość i śmierć.
Nie będę jednak zagłębiać się w odczytywanie ukrytych motywów 
freudowskich we fragmentach obrazu, bo nie brzmi to jak kilka zdań wyjaśnienia mojego wyboru; spójrzmy na to zatem z szerszej perspektywy.

W ujęciu całości widzimy natłok czegoś wielkiego, lecz nieokreślonego na człowieka, który stara się przed tym bronić. Tym czymś może być zarówno religia, przytłaczająca jednostkę w dzisiejszym świecie, która z pozoru wydaje się być stabilna, a tak naprawdę granica między prawdą a obłudą
jest tu cienka, lub odwrotnie – nowatorskość pomysłów serwowanych nam 
przez społeczeństwo wobec konserwatywnej jednostki.

Wiele osób z pewnością zinterpretowałoby ten obraz na swój własny sposób, co jedynie potwierdza wielopłaszczyznowość i niekonwencjonalność dzieła Dalego. A to z kolei prowadzi do trafnej oceny dzieła jako idealnie wpisującego się w klimat awangardy. Dowodzi tej oceny także (bardzo skrócona) interpretacja dzieła, którą przedstawiłam powyżej – mnogość i różnorodność tematów podejmowanych przez jeden obraz sprawia, że mówi on sam za siebie. Oczywiście w niepowtarzalnym języku awangardy.

Anna Bednarek, 1A