...kontynuujemy cykl wypowiedzi - odpowiedzi na zadanie:
Poproszę, byście wybrali jedno z dzieł omawianych na naszych lekcjach - takie,
które Waszym zdaniem najbardziej wpisuje się w założenia SZTUKI AWANGARDOWEJ i uzasadnili swój wybór w kilku zdaniach.
René Magritte, L'Empire des lumières, 1953 - 1954, olej na płótnieŹródło ilustracji: wikipedia.org
Kategoryzowanie jest wystarczająco trudne, kiedy nie bierzemy pod uwagę sztuki. Kiedy
ta wchodzi w grę, wszystko staje się bardziej skomplikowane.
Układanie rzeczy w odpowiedniej kolejności, względem tego jak dobre jest, jak trafnie wpisuje
się w nasze pojęcie konkretnego zbioru rzeczy jest kłopotliwe. Kiedy pod uwagę bierzemy sztukę, wydaje się to być wręcz niemożliwe.
Przy każdej rzeczy jakiej dokonujemy istnieje ryzyko zrobienia jej źle. Jeśli chodzi o sztukę,
nie można przecież mieć złego zdania. Każdy ma inne. Sztuka zależy od percepcji każdego człowieka z osobna. Niestety jeśli chodzi o ludzi, często ustalają zasady. Obruszają
się kiedy się z nimi nie zgadza, bądź neguje ich opinię. Jest ogólnie przyjętym, że nie wypada. Nie wypada się nie zgadzać z ogółem.
Artyści awangardowi się tym nie przejmowali i inspirując się nimi, wybrałam dwie prace, które moim zdaniem idealnie przedstawiają założenia tego nurtu w sztuce.
Jedną, a właściwie kilkoma z nich, z nich jest The Empire Of Light autorstwa René Magritte, jako,
że belgijski malarz stworzył serię trzech obrazów dzielących tę samą tematykę, to samo uniwersum. Świat, w którym dzień zlewa się z nocą.
Na każdym z trzech obrazów sporą część zajmuje błękitne niebo przyozdobione śnieżnobiałymi obłokami chmur, które oszukuje nas, sprawiając, że myślimy iż patrzymy na dzienny krajobraz.
I z jednej strony może się tak wydawać. Obserwując dzieło od góry do dołu, to przytłaczająca wręcz ilość cieni i odbicie w zbiorniku wodnym domu, który za dnia by tego nie robił. Czujemy się oszukani. To nie to, czego oczekiwaliśmy. Autor się z nami bawi, manipulując naszą percepcję w ten sposób, że nie potrafimy stwierdzić jaką część doby obserwujemy. Musimy zgodzić się na zamieszkanie
w jego świecie absurdu, zaakceptowanie jego braku zasad.
Patrząc na dzieła tego i innych autorów, można nabrać przekonania, że o to właśnie chodzi w awangardzie. O bawienie się percepcją, postrzeganiem świata. I tym w pewnym sensie właśnie jest. Nic nie jest tym za co to mamy, każda rzecz jest względna. Czarne na białym, bądź białe
na czarnym.
![]() |
| Aleksander Rodchenko, Schody, 1930 |
To stwierdzenie idealnie opisuje prace Alexandra Rodchenko, który fotografował w sposób, który można by było nazwać wręcz hipnotyzującym. Stairs to zdecydowanie praca, którą mogłabym opisać tym słowem. Rodchenko na zdjęciu uchwycił tak ludzką scenę jak pośpiech kobiety biegnącej po schodach z dzieckiem na rękach. Realizm tej sceny w połączeniu z dość nietypową kompozycją diagonalną tworzą mieszankę, która według wielu byłaby niewłaściwa, a więc awangardowa.
Jagoda Nowak, 1F
Jagoda Nowak, 1F












